Wewnętrzna satysfakcja

Już na dobre po powrocie wróciłem do pracy. Zdjęcia z wyjazdu pokazałem poopowiadałem – zostają teraz wspaniałe wspomnienia.
Miałem dziś dwie skrajne sytuacje z czytelnikami. Pierwszą tuż po przyjściu do pracy. Siedząc w Wypożyczalni podchodzi do mnie kobieta i zaczyna na mnie krzyczeć. Na początku nie wiedziałem o co jej chodzi. Zachowywała się w tak pretensjonalny sposób i myślała, że wszyscy będą się tylko zajmować jej osobą. Później się dowiedziałem, że odwiedziła jeszcze dwa inne działy biblioteki i zachowywała się tam tak samo. Miała chyba gorszy dzień...albo i nie.
Później poprawił mi humor email czytelniczki chcącej zamówić wypożyczenie międzybiblioteczne. Po wyszukaniu wskazanej przez nią pozycji okazało się, że publikacja jest dostępna on-line. Wysłałem czytelniczce link do tej pozycji i otrzymałem odpowiedź: (...) bardzo dziękuję jeszcze raz za pomoc w znalezieniu publikacji (...) Co ja bym zrobiła bez Państwa biblioteki?.
100% wewnętrznej satysfakcji dla mnie jako bibliotekarza :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marzena Peričič spotkanie pod oliwkami

Egzamin

Dyplomowanie